Kinderbal wywodzi się z niemieckiego określenia „Kinderball”, w którym „Kinder” znaczy dzieci, a „Ball” to bal. Pierwotnie chodziło o formalne bale dziecięce, dziś tak nazywa się każde przyjęcie urodzinowe z programem zabaw dla grupy rówieśników. W praktyce kinderbal może przybrać formę mini dyskoteki, wyprawy z zadaniami albo warsztatów plastycznych. O charakterze decyduje wiek uczestników i miejsce, w którym się odbywa.
Kinderbal nie musi być tematyczny, ale motyw przewodni wyraźnie ułatwia planowanie. Jedno hasło porządkuje jednocześnie dekoracje, stroje i konkursy.
Motyw przewodni działa jak rama, w której mieszczą się zaproszenia, dekoracje i zabawy. Piraci, kosmos, dżungla, podwodny świat i superbohaterowie powtarzają się najczęściej, bo dają dużo pomysłów na zadania. Odpowiedni strój wzmacnia efekt, choć nie musi oznaczać kupowania przebrania: opaska, peleryna albo chusta w pasie wystarczą. Zaproszenia w tym samym motywie mówią rodzicom, czego się spodziewać.
Dzieciaki szybciej wchodzą w rolę, gdy dostają rekwizyt na wejściu. Wystarczy pudełko z opaskami przy drzwiach, żeby cała grupa poczuła się częścią tej samej historii.
Zabawy urodzinowe warto przygotować w trzech grupach i przeplatać je w trakcie przyjęcia. Pierwsza grupa to gry, w których dzieci biegają, druga wymaga skupienia i pracy rąk, trzecia pozwala usiąść i złapać oddech. Taki układ sprawia, że nikt się nie nudzi i nikt nie kończy imprezy przemęczony. Zaplanuj więcej pozycji, niż zamierzasz wykorzystać, bo część zabaw zajmie pięć minut zamiast piętnastu. Zastanów się też, którą grą zaczniesz, gdy grupa dopiero się schodzi.
Głuchy telefon nadal działa i zwykle kończy się salwą śmiechu, bo przekręcone hasło bawi bardziej niż samo zadanie. Podobnie sprawdza się zabawa, w której dziecko z zawiązanymi oczami odgaduje przedmiot dotykiem.
Zabawy ruchowe wyglądają inaczej w mieszkaniu, a inaczej w ogrodzie, choć zasady bywają te same. W domu sprawdzają się gry na małej przestrzeni: taniec z balonem między czołami, tor przeszkód z poduszek, rzuty do miski. Na świeżym powietrzu można pozwolić na więcej: wyścigi w workach, przeciąganie liny albo podchody z zadaniami. Przed startem usuń z zasięgu szkło i przedmioty, które łatwo strącić.
Gry z przeszkodami świetnie sprawdzają się przy grupie mieszanej wiekowo, bo trasę można przejść szybciej albo wolniej. Starsze dzieci chętnie mierzą czas, a maluchy po prostu pokonują tor po swojemu. U mniejszych dzieci lepiej zrezygnować ze stopera.
Malowanie twarzy jest atrakcją, która działa bez żadnego scenariusza: dzieci ustawiają się w kolejce i czekają spokojnie na swoją kolej. Wystarczą farby do skóry, pędzelek i kilka prostych wzorów, żeby cała grupa zmieniła się w tygrysy albo motyle. Wielkie bańki mydlane sprawdzają się na zewnątrz, gdzie nikomu nie przeszkadza rozlana woda. Kącik kreatywny daje z kolei coś do zabrania do domu, co dla części małych gości liczy się bardziej niż konkursy. Kilkanaście minut spokojnej kreatywności potrafi wyciszyć całą grupę.
Prace z kącika warto od razu podpisać imieniem, bo po godzinie nikt nie pamięta, kto ulepił którego dinozaura. Stworzenie takiej strefy zajmuje pięć minut, a dzieci potrafią spędzić w niej dwadzieścia.
Dla najmłodszych uczestników, czyli trzy- i czterolatków, najlepiej sprawdzają się zabawy bez rywalizacji i bez czekania w kolejce. Chusta animacyjna, zabawy naśladowcze i proste rymowanki angażują całą grupę jednocześnie. Warto też wydzielić strefę wyciszenia z kocami, poduszkami i książkami, do której dzieci siadają, gdy mają dość hałasu. Maluchy sygnalizują zmęczenie wcześniej niż siedmiolatki, więc taki kąt bywa ratunkiem w połowie imprezy.
Odpoczynek między zabawami jest dla trzylatka równie ważny jak sama gra. Dziesięć minut na dywanie potrafi uratować drugą połowę przyjęcia. Jeśli Twoja pociecha jest w tym wieku, przewidź taką przerwę od razu w planie.
Poczęstunek na kinderbalu powinien dać się jeść jedną ręką, w biegu i bez sztućców. Owocowe szaszłyki, mini kanapeczki, koreczki i warzywa w słupkach z dipem znikają najszybciej, a pyszne przekąski w małych porcjach wyglądają przy tym efektownie. Słodkości warto ograniczyć, bo po nadmiarze cukru grupa robi się nerwowa. Kolorowe lemoniady, woda z owocami i soki wystarczą w zupełności zamiast napojów gazowanych.
Zapytaj rodziców o alergie przy potwierdzaniu obecności i oznacz dania dla dzieci z ograniczeniami. Jedzenie ustaw w jednym miejscu, z dala od strefy, w której trwają zabawy ruchowe. Sprawdź też, czy stół stoi stabilnie, bo w ruchu łatwo o potrącenie.
Dekoracje na kinderbal nie muszą być kosztowne, muszą być spójne. Girlanda balonowa nad wejściem robi większe wrażenie niż dwadzieścia balonów rozrzuconych po pokoju. Lampki choinkowe rozwieszone wieczorem zmieniają zwykły salon w miejsce, którego dzieci nie poznają. Kolorowe talerzyki, kubki i serwetki w jednym wzorze pełnią rolę dekoracji, a jednocześnie skracają sprzątanie.
Balony w dwóch kolorach wyglądają porządniej niż w pięciu, a kosztują mniej. Zostaw też wolny kawałek stołu, bo dzieci i tak położą na nim swoje rzeczy. Ważne, żeby dekoracje nie blokowały przejścia między strefami.
Zwróć uwagę na przestrzeń, zanim wpuścisz do niej grupę rozbieganych dzieci. Schowaj szkło, zabezpiecz gniazdka i przesuń meble z ostrymi kantami, zwłaszcza w pokoju przeznaczonym na zabawy ruchowe. Apteczka powinna leżeć w miejscu, do którego dosięgniesz w kilka sekund, a numery do rodziców zapisz w telefonie przed imprezą. Przy większej grupie warto zaprosić drugiego dorosłego, bo jedna osoba nie upilnuje dziesięciorga dzieci i kuchni naraz.
Zabawy z zawiązanymi oczami prowadź na wolnej przestrzeni i zawsze z dorosłym obok. Ta sama zasada dotyczy wyścigów, w których dzieci biegną w jednym kierunku.
Zorganizowanie kinderbalu poza domem ma sens przy większej grupie albo wtedy, gdy mieszkanie nie mieści dziesięciorga dzieci. Wynajęte miejsce zdejmuje z głowy zakupy, nakrywanie do stołu i późniejsze porządki, więc zostaje Ci sam program zabaw. Warto szukać miejsca, w którym strefa jedzenia jest oddzielona od strefy zabawy, bo to rozwiązuje połowę problemów organizacyjnych. Innymi możliwościami pozostają sale zabaw, kluby dziecięce oraz obiekty z ogrodem.Prawdzic Resort&Wellness w Jelitkowie ma wewnętrzną salę zabaw i salę gier, a latem otwiera dodatkowo ogród. Więcej informacji udziela recepcja pod numerem +48 58 553 50 15. Organizacją przyjęcia zajmuje się nasz event manager.
Szukasz hotelu, w którym możesz spędzić czas ze swoimi dziećmi?
U dzieci między drugim a czwartym rokiem życia wystarczy od półtorej do dwóch godzin. Przedział od pięciu do siedmiu lat wytrzymuje około dwóch i pół godziny, starsze dzieci nawet trzy. Lepiej skończyć, gdy zabawa wciąż trwa, niż przeciągać ją do zmęczenia.
Nie musi, ale jeden temat porządkuje dekoracje, stroje i zabawy. Bez motywu wystarczy spójna kolorystyka i dobrze ułożony program. Motyw ułatwia też wybór upominków dla gości.
Przy młodszych dzieciach sprawdza się mała grupa, od czterech do sześciu osób. Starsze dzieci radzą sobie w większym gronie, choć powyżej dziesięciorga potrzebujesz pomocy drugiego dorosłego. Liczbę gości warto dopasować do metrażu, nie do listy z przedszkola.
Praktyczne drobiazgi: bańki mydlane, kredki, ciastolina albo praca wykonana w kąciku plastycznym. Cena nie ma tu znaczenia, ważny jest sam gest na pożegnanie. Dobrym pomysłem jest zapakowanie wszystkiego w jednakowe torebki.
Kinderbal zapamiętuje się wyjątkowo długo, gdy liczy się to, co się działo, a nie to, jak wyglądał stół. Niezapomniane przyjęcie tworzy zwykle jedna zabawa, która wciągnęła wszystkich, oraz poczucie, że nikt nikogo nie poganiał. Radości nie da się zaplanować w harmonogramie, ale da się zostawić na nią miejsce. Dobre wspomnienia są wtedy właściwie gwarantowane, choćby program się rozjechał.Pamiętaj, żeby zastanowić się nad programem wcześniej niż nad zakupami. Dobrej zabawy dzieciom nie zapewnią balony, tylko dorosły, który wie, co zaproponować, gdy poprzednia gra się kończy.